Lotto

Polecamy Dyskoteki Poznań , Wykładziny Łódź ,

Kolektury nie mają pieniędzy

kwiecień21

7-Lotto-BallsW zasadzie, w kolekturach można odebrać wygraną w kwocie do dwóch tysięcy złotych. I to nieważne, czy akurat w tej był kupiony zakład. Jednak nie zawsze kolektura ma w swojej kasie tyle pieniędzy. Czasem trzeba poczekać. Przekonał się o tym pan Jan, który wygrał czwórkę. Pani w kolekturze potwierdziła, że wygrał ponad 300zł., ale powiedziała, że teraz takiej kwoty w kasie nie ma i będzie mogła mu ją wypłacić dopiero pod koniec dnia, gdy oczywiście utarguje tyle. Podobnie został potraktowany w kolejnej kolekturze, do której udał się po wygraną. Mężczyzna odwiedził jeszcze kilka kolektur, ale również bez powodzenia. Dopiero następnego dnia udało mu się odebrać wygraną. Takie sytuacje zdarzają się często i powinno się poszukać rozwiązania tego problemu, aby człowiek nie musiał chodzić po kolekturach i żebrać o swoje pieniądze.

Milionerzy chcą być anonimowi

kwiecień21

Nie znamy nazwisk osób, którzy wygrywają w Lotto. Nie chcą się ujawniać, wolą pozostać anonimowi. Do publicznej wiadomości podawane są jedynie kwoty wygranych, i ujawniane kolektury, gdzie szczęśliwiec kupił zakład. Milionerzy nie muszą wcale przychodzić do kolektury. Zgłaszają się bezpośrednio do jednego z siedemnastu oddziałów Totalizatora Sportowego, a mają na to 60 dni od daty losowania. Potem wygrane pieniądze, po potrąceniu podatku, będą przelane na wskazane przez niech konta. Milionerzy mogą w ten sposób zachować anonimowość i nie obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Czy zostaną zidentyfikowani później, zależy już od tego, w jaki sposób będą wydawać swoje pieniądze. Czy będą nimi szastać i afiszować się dużą ilością pieniędzy, co mogłoby wzbudzić jakieś podejrzenia, czy też będą rozsądnie, po cichu wydawać swoje miliony.

Cichy milioner

kwiecień21

lotto_460x370Mieszkaniec podsandomierskiej wsi miał szóstkę i wygrał kilka milionów. Wiadomo było, w której kolekturze w Sandomierzu padła główna wygrana i wszyscy zastanawiali się, kto mógł być tym szczęśliwcem. Prawie trzy miliony wygrał prosty człowiek, który pracował dorywczo i żył bardzo skromnie. Musiał założyć sobie konto, żeby mieć gdzie umieścić pieniądze. Nie przyznał się nikomu. Kupił sobie pierwszy w życiu samochód, niewielki, który kosztował niecałe czterdzieści tysięcy. Potem nabył dom, który sam wykańczał. Skromny, nie jakąś rzucającą się w oczy willę. Okazało się, że grał od zawsze, ale miał tylko trójki i czwórki. Ale tego dnia nie zakreślił swoich liczb, tylko zagrał na chybił trafił. Gra do dziś, ale bez większych sukcesów. Podkreśla jednak, że nigdy z Lotto nie zrezygnuje i będzie nadal grać.

Lotto sposobem na bogactwo

kwiecień21

Myli się ten, kto myśli , że gra w totolotka jest sposobem na bogactwo. Owszem, to pewna szansa na jego uzyskanie, ale gra może dać bogactwo tylko jednemu graczowi na wiele milionów grających. Dla pozostałych graczy oznacza to coś całkiem przeciwnego – wyzbywanie się swojego dotychczasowego bogactwa. Bo tylko jeden lub kilku graczy zdobywa miliony, pozostali tylko tracą w grze swoje pieniądze. Taki gracz, jeden czy drugi, może stwierdzić, że to nie jest prawda, bo traci tylko kilka złotych, gra rozsądnie, raz na jakiś czas. Owszem, wydatek poniesiony na jeden zakład przez jednego gracza jest niewielki. Jednak gdyby zliczyć wszystkie, przez lata wydawane przez graczy złotówki na zakłady, to wyszłyby miliony, czyli wielkie bogactwo. Miliony, za które można zbudować wiele domów i kupić wiele samochodów.

Wygrana w Lotto może być kłopotem

kwiecień21

DSC_0935_134768lMało ludzi ma szczęście wygrać w Totolotka. Jednak jak już ktoś zakreśli właściwe sześć liczb i zdobędzie główną wygraną w Lotto, to ma powody do radości. Trudno sobie wyobrazić zdziwienie i radość człowieka, który po skończeniu losowania nie może uwierzyć w swoje szczęście. Zapewne swój kupon będzie sprawdzał jeszcze kilka razy, przyglądał mu się, sprawdzał datę. Gdy już w końcu uwierzy, że to on jest wybrańcem z wielu milionów graczy, zacznie zastanawiać się, na co wyda te swoje miliony. Jaki to piękny dom sobie kupi, samochody i gdzie wyjedzie na wakacje. W pewnym momencie jednak zacznie się również bać. Bo co będzie, gdy ktoś się dowie, że ma tyle pieniędzy? Co będzie, gdy ktoś mu je ukradnie? Co będzie gdy zechce skrzywdzić jego rodzinę, zagrozi śmiercią lub porwaniem dzieci gdy mu tych milionów nie odda? To dopiero jest problem.

Chybił trafił

kwiecień21

Chcąc zagrać w Lotto, nie trzeba samemu kreślić liczb. Można skorzystać z tzw. chybił trafił. Wystarczy w okienku totalizatora poprosić o zakład na chybił trafił i zapłacić. To dobry sposób, gdy chce się zagrać, a brakuje czasu na kreślenie i głowienie się nad właściwymi liczbami. To także ratunek dla osób, które twierdza, że nie mają szczęścia w grach liczbowych i lepiej się czują, gdy ktoś zrobi to za nie. To również zdjęcie z siebie odpowiedzialności, bo zawsze można sobie wytłumaczyć, że nie wygrałem dlatego, że to nie ja skreśliłem niewłaściwe liczby, tylko maszyna źle wybrała. Są jednak ludzie, którzy nie lubią grać na chybił trafił. Przeciwnicy takiego grania swoje stanowisko uzasadniają tym, że nie powinno się oddawać swojego losu w ręce maszyny, która ponadto może być tak zaprogramowana, żeby nie było możliwości wygrania.

Drogie zakłady

kwiecień21

lotto-2-ballsPrzez kilka lat sporo wzrosły ceny zakładów. Kiedyś zakład nie kosztował nawet złotówki, potem wzrósł do 1 zł. i dodano do tego podatek VAT. Gdy zakład kosztował 2 zł., już wtedy wiele osób narzekało. Teraz Lotto kosztuje 3zł. i taka cena na pewno zniechęca ludzi, którzy chętnie by zagrali. Nie przekonuje nawet to, ze równocześnie ze wzrostem cen zakładów, wzrosły również wygrane. Kiedyś za trójkę można było dostać 10zł., a dziś ten kto trafi trzy właściwe liczby, ma gwarantowane 20zł. Za czwórkę zaś można otrzymać ok. 240zł., a za piątkę jakieś pięć tysięcy złotych. Główna wygrana to już kwestia tego, czy będzie jeden zwycięzca, czy też kilku. W zasadzie, za szóstkę można dostać od dwóch milionów w górę. Jednak gdy trafi szóstkę kilka osób, kwota ta rozkłada się na kilku wygranych i może być sporo mniejsza.

Kupony zamiast kwiatów

kwiecień21

Gdy jesteśmy zaproszeni na ślub i wesele, zawsze mamy dylemat, co kupić młodej parze. Wiadomo, że koperta z gotówka jest najbardziej pożądanym prezentem, ale samej koperty dać nie wypada. Zawsze na czasie są kwiaty, począwszy od najmniejszych bukiecik stokrotek, po wielkie wiązanki z róż. Jednak ostatnio młodzi rezygnują z nich, uzasadniając to tym, że są nietrwałe, i choć piękne i pachnące, to nie ma z nich większej korzyści. Dlatego dobrze, gdy młoda para informuje gości, co chciałaby dostać. Jeszcze niedawno była moda na darowanie maskotek, które młodzi darowali dzieciom z domu dziecka. Pojawił się też pomysł dawania zamiast wiązanek kwiatów tabliczki czekolady lub pralinek. Dziś natomiast, bardzo popularne stało się darowanie parze młodej kuponów Lotto, wypełnionych dla nich z najlepszymi życzeniami.

Uzależnienie od Lotto

kwiecień21

fafc9abcGra w Lotto może być pewnego rodzaju uzależnieniem. Nie ma nic złego w tym, że czasem człowiek ma chęć zagrać i dać losowi szansę. Nie niepokoi, gdy co jakiś czas wyda się parę złotych na kilka zakładów. Ale niepokojące jest, gdy człowiek wydaje pół pensji lub renty na grę w Lotto. W kolekturach można często zobaczyć, jak ktoś przynosi plik kuponów i płaci za zakłady kilkaset złotych. Ludzie z małych wsi, gdzie nie ma kolektury, specjalnie jadą do miasta, by zagrać. Stoją w kolejkach, gdy zapowiedziana jest kumulacja i nie odpuszczą żadnej z nich. Potem z niecierpliwością, przed telewizorem czekają na losowanie, a gdy ich liczby nie padną, są źli, zdenerwowani lub topią smutek w alkoholu. Jednak nigdy nie dopuszczają myśli o tym, że to może być początek uzależnienia – choroby, którą trzeba leczyć.

Niezadowolenie z wygranej

kwiecień21

Wiele ludzi gra w Lotto. Zapewne każdy raz w życiu dał sobie szansę na wygraną i wypełnił kupon. Na pewno był zawiedziony że nie wygrał, bo tylko nieliczni mają w tej grze szczęście. Pani Maria z pewnej małej miejscowości gra w dużego lotka regularnie od ponad trzydziestu lat. Rozsądnie – jak podkreśla, bo zakreśla tylko jeden, a czasem, gdy jest kumulacja – dwa zakłady. Udało się jej wielokrotnie dobrze wytypować trzy liczby. Cztery razy w życiu miała czwórkę. Miała też raz szczęście do piątki. Wygrała ponad trzy tysiące złotych. Pewnie na jej miejscu każdy by się cieszył. Ale nie ona. Pani Maria żałowała, bo do szóstki brakowało jej tylko jednej właściwej liczby. Ponadto, była to liczba umiejscowiona bardzo blisko. Zamiast 32, zakreśliła 31. Było to trzy lata temu, a ona do tej pory nie może sobie darować tego błędu.

« Older Entries